wtorek, 8 maja 2012
Natalka wróciła do przedszkola po miesięcznej przerwie. W ostatnim czasie miała atak astmy wywołanej alergią, prawdopodobnie na pyłki brzozy i jakieś pleśnie - dokładne badania będziemy mogli wykonać dopiero po pyleniu.
Ja jeszcze się kulam, chociaż maluch daje już do wiwatu. I tak cieszę się, że poza kaszlem nie było komplikacji podczas ciąży. Obecnie mamy 38 tydzień, więc teoretycznie w ciągu 2-3 tygodniu powinniśmy urodzić. Szczerze mówiąc chciałabym już mieć poród za sobą.
Ja jeszcze się kulam, chociaż maluch daje już do wiwatu. I tak cieszę się, że poza kaszlem nie było komplikacji podczas ciąży. Obecnie mamy 38 tydzień, więc teoretycznie w ciągu 2-3 tygodniu powinniśmy urodzić. Szczerze mówiąc chciałabym już mieć poród za sobą.
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
środa, 4 kwietnia 2012
No i mieszkamy już w nowym miejscu. Pierwszą noc spędziliśmy tu w poniedziałek. Dzisiaj włączyłam komputer, bo ma przyjść pan zainstalować internet, tymczasem okazuje się, że komputer wyszukał sobie neta któregoś z sąsiadów, który ma internet TP. No cóż. Pozostaje mi skorzystać i napisać kilka słów.
Od 22 marca jestem na zwolnieniu. Przez tydzień razem z Natalką leniłyśmy się u mamy, podczas gdy A. dzielnie nas przeprowadzał, kupował meble, potem je składał i sprzątał cały ten bałagan. Wróciłyśmy w niedzielę, od razu do nowego miejsca. Powiem tak, póki co bardzo mi się tutaj podoba i żałuję, że tak późno zdecydowaliśmy się na zmianę mieszkania. To zupełnie inny komfort życia, mieszkać na 38 a 66 metrach. To banalne, ale wreszcie spokojnie mogę poukładać nasze ubrania w szafie i wiem gdzie co mam. Oczywiście do zrobienia jest jeszcze wiele rzeczy, bo i kuchnia i balkon i szafy, ale to wszystko z czasem. Porobiłam trochę zdjęć, więc jak będę miała chwilę to postaram się ku pamięci zamieścić kilka fotek.
Od 22 marca jestem na zwolnieniu. Przez tydzień razem z Natalką leniłyśmy się u mamy, podczas gdy A. dzielnie nas przeprowadzał, kupował meble, potem je składał i sprzątał cały ten bałagan. Wróciłyśmy w niedzielę, od razu do nowego miejsca. Powiem tak, póki co bardzo mi się tutaj podoba i żałuję, że tak późno zdecydowaliśmy się na zmianę mieszkania. To zupełnie inny komfort życia, mieszkać na 38 a 66 metrach. To banalne, ale wreszcie spokojnie mogę poukładać nasze ubrania w szafie i wiem gdzie co mam. Oczywiście do zrobienia jest jeszcze wiele rzeczy, bo i kuchnia i balkon i szafy, ale to wszystko z czasem. Porobiłam trochę zdjęć, więc jak będę miała chwilę to postaram się ku pamięci zamieścić kilka fotek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)