niedziela, 5 sierpnia 2012

Rzadko zaglądam do komputera, dlatego tak mało tutaj piszę. Bartuś i Natalka pochłaniają cały mój czas. Teraz Natalcia wyjechała z dziadkami na wakacje na wieś, więc być może częściej uda mi się włączyć komputer.
Bartuś póki co pięknie rośnie i przybiera na wadze. Generalnie jest pogodnym i towarzyskim dzieckiem. Dużo czasu spędzamy na spacerach - zazwyczaj rano 3-4 godziny i wieczorem około 2 godzin. Kilka razy miał kolki i płakał, ale nie jest źle. Noce też całkiem ładnie przesypia - budzi się 2-3 razy na karminie. No właśnie, karmienie, jest karmiony naturalnie, z czego jestem bardzo zadowolona. Tym razem się udało. Dzięki temu możemy bez problemy jechać na zakupy lub odwiedzić znajomych w domu lub w plenerze - karmienie jest dużo prostsze niż w przypadku butelki. Oby tak dalej.

środa, 4 lipca 2012

W tym sezonie i balkon i działka zostały przeze mnie bardzo zaniedbane, no ale kilka kwiatków pojawiło się na balkonie:

sobota, 30 czerwca 2012

Wczoraj oficjalnie Natalcia skończyła "stare" przedszkole. Od września będzie chodzić do nowego - bliżej domu. Niestety zdążyła jeszcze zarazić się ospą. Biedaczkę obsypało krostkami i przez jakiś czas musi pomieszkać u dziadków, żeby nie zarazić Młodego (dzisiaj skończył 3 tygodnie). Wczoraj zaszczepiliśmy się z mężem, ale nie wiem czy to coś jeszcze da. Teraz żałuję, że nie zdążyliśmy zaszczepić Natalki, no ale teraz to już po ptakach. Tęsknię za nią bardzo, mam nadzieję, że nasza biedroneczka dzielnie zniesie chorobę i szybko wróci do domu.

środa, 20 czerwca 2012

9 czerwca w sobotę o godzinie 7:25 przyszedł na świat nasz synek Bartosz - waga 4160, dl. 56 cm. Jak tylko znajdę chwilę zamieszczę jakąś fotkę. A teraz muszę odpocząć :)

piątek, 8 czerwca 2012

Dzisiaj rozpoczęcie Mistrzostw Europy Euro 2012. Niestety mimo, że jesteśmy już 10 dni po terminie, nasz Maluszek nie chce się urodzić w tak ważnym dniu. No cóż, w dalszym ciągu czekamy.
Tymczasem kilka zdjęć z działki:
 Niestety w tym roku wiśnie dopadła zaraza:
 Jedna z jaszczurek, która mieszka w szklarni:

piątek, 1 czerwca 2012

Dzisiaj Dzień Dziecka, tak więc czekamy na nasze dziecię, a ono nie chce się wykluć. Za to Natalka pojechała na wakacje nad morze i nie będzie jej przez 10 dni. Tak więc zostaliśmy sami. Smutno tak jakoś, a może to cisza przed burzą?
Poniżej zaległe zdjęcia z majówki, z działki, ze starego zoo, z festynu itd.